• Wspomnienie Julka

    Tomek był zawsze otwarty i przyjazny. Często powtarzam tą historię, że kiedy zmęczony na korytarzy szkolnym ziewnąłem na cały głos. Nagle, Dyrektor, pojawił się znikąd, i idąc szybkim krokiem w kierunku pokoju nauczycielskiego mówiąc przez ramię: “Zamykaj buzię, bo mi całą szkołę połkniesz!” Trzeba mieć nosa do takich kawałów 😉 Pamiętam również wspólne rozmowy, inicjatywy oraz wspólny czas po lekcjach na ćwiczeniu nauki gry na harmonijce. To były piękne, otwarte i wolne czasy w pogodnych relacjach! Tomek, nauczył mnie wielu rzeczy i z wielu rzeczy mnie otrząsnął. Pamiętam jak zadał mi kreatywne pytanie moje skrupulatne podejście do “godzin łaski” 8 grudnia: “A jak się pomodlisz godzinę później to co, da…

  • Wspomnienie Natalii

    Wiadomość o śmierci Pana Dyrektora Tomasza Kowalczyka wstrząsnęła mną i była dla mnie jak grom z jasnego nieba. Nie potrafię sobie wyobrazić naszego wspaniałego liceum bez Niego.Panu Tomaszowi zawdzięczam wiele. Był to człowiek o ogromnym sercu, tak wielkim, że zdołało ono pomieścić wszystkich uczniów i pracowników szkoły.Zacznijmy od początku. Poznałam Go na dniach otwartych. I tak, jak Go widziałam na dniach otwartych, na zawsze Go zapamiętam: lakko zakręcony Pan z niewyprasowaną koszulą. Potem dostałam się do Archutowskiego, zaczęłam swoją przygodę z tą wspaniałą szkołą, którą Pan Dyrektor tworzył. Czasami zdarzało mi się przebywać w gabinecie Pana Dyrektora. Zawsze zostałam powitana uśmiechem i czymś słodkim. Z czasem zauważyłam, że jeżeli czegoś…

  • Wspomnienie Julii

    Wspomniana są tak ulotne… Nie znałam Pana dyrektora długo, lecz myślę, że będę wspominać go do końca . Kto by sie spodziewał, że dla mnie, zwykłej uczennicy Archutowskiego może znaczyć aż tak dużo. Pamiętam jak na lekcji religii pierwszy raz wzbudził we mnie wątpliwości na temat mojej wiary. Ujął to w słowach “Może to dobrze w końcu otworzyły się małe drzwiczki w Tobie, pełne pytań i wątpliwości ale otworzyłaś je. Jestem z Ciebie dumny”. Jestem za te słowa bardzo wdzięczna.Wspólne wypady a po każdym z nich pizza, przelotne rozmowy na korytarzu. Pan Dyrektor poświęcał każdemu czas pomimo tego, że sam wcale nie miał go dużo, znał każdego ucznia szkoły i…

  • Wspomnienia Krzysztofa

    Z Panem Dyrektorem Kowalczykiem miałem przyjemność rozmawiać kilka razy jako przedstawiciel stowarzyszenia “Nasz Dom”, które rozpoczęło współpracę ze szkołą w ramach projektu edukacyjnego. Mimo tych krótkich spotkań, Pan Dyrektor dał się poznać jako osoba niesamowicie otwarta, pomocna i pełna wiary. Nie każdy rzuciłby się w projekt, oferował swoją pomoc, poparcie osobom i organizacji, o której tak naprawdę nic wcześniej nie wiedział. Otwartość Pana Tomasza pozwoliła na rozpoczęcie dzieła – projektu “Kresy 2021”, które mamy nadzieję, przyniesie dużo dobrych owoców. Mimo tej krótkiej znajomości, będzie nam Pana Tomasza bardzo brakować … Był jednym z tych ludzi, którzy nie znają słowa “niemożliwe” … Krzysztof

  • Wspomnienia Pawła

    Tomasz Kowalczyk, chciałoby się rzec mój szef, ale ze względu na wsparcie w niejednej trudnej sytuacji wychowawczej oraz pomoc w realizacji wielu projektów edukacyjnych zacząłem go z czasem traktować jak przyjaciela, a nawet członka rodziny. Zawsze, kiedy do niego przychodziłem z jakimś szalonym pomysłem, czy to na organizację spotkania, czy imprezy, najpierw słyszałem: „Panie Pawle, ale kto panu się zgodzi wziąć w tym udział”, a potem: „Ok, jak namówi pan na to przynajmniej jedną osobę, to niech pan to robi”. I to właśnie był geniusz śp. Dyrektora! On, kiedy widział w kimś autentyczny zapał, obojętnie czy w uczniu, czy w nauczycielu, i wiedział, że z tego może wyjść coś dobrego…

  • Wspomnienia Wojciecha

    Dyrektor Tomasz był człowiekiem bardzo dużej klasy, kultury, życzliwości, otwartości, mądrości i wiary.Stosunki zawodowe nie połączyły nas na długo, ale uważam za zaszczyt, że ktoś taki mógł być moim szefem.Wiadomość wstrząsnęła mną, ciągle mam Tomasza przed oczami.Jeszcze w lutym życzyliśmy sobie w sms-ach owocnego Wielkiego Postu, pytałem, jak sobie liceum radzi z pracą zdalną…Nie obawiam się o zbawienie jego duszy, martwię się o osoby, które zostawił.Gdy dotarła do mnie wiadomość o śmierci Dyrektora akurat w moim domu nastawiona była płytaz nagraniem Requiem Mozarta, msza pogrzebowa, jeden z piękniejszych utworów w dziejach.Wzruszyłem się wtedy podwójnie.Pozdrawiam serdecznie i polecam Bogurodzinę Tomasza, nauczycieli i uczniów Liceum Archutowskiego. Wojciech

  • Wspomnienie Rozalii

    Dnia 15 marca 2021 roku ostatni raz miałam okazję podziękować i powiedzieć “do widzenia”  Panu Dyrektorowi. Było to bardzo wzruszające i smutne przeżycie. Jednak nie zabrakło momentów wdzięczności za Niego i za Jego życie. Był On człowiekiem który zawsze ufał Panu Bogu i Maryi, góry i fotografia były jego pasją. Jednak największą uwagę skupiał na drugim człowieku i miłości do niego. Gdy uczęszczałam do liceum, Pan Tomasz okazywał mi wiele wsparcia i mogłam naprawdę czuć że zależy mu na swoich uczniach i chce dla nich jak najlepiej. Zawdzięczam mu wiele ale przede wszystkim to że zostałam przyjęta do tej szkoły i że mogłam się tam rozwijać w wielu aspektach. Również…

  • Wspomnienia Karoliny

    Koniec Słowo tak krótkie, a zarazem jakie wymowne. Kochany Dyrektor niespodziewanie zakończył swoje życie na Ziemi. Należy jednak pamiętać, że to nie koniec Jego wspaniałej wędrówki. Wędrówki, której celem jest Niebo. Był wspaniałym człowiekiem pod wieloma względami. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości.Koniec życia jest najbardziej nieprzewidywalnym zdarzeniem, gdyż tak naprawdę nigdy nie znamy dnia, ani godziny jego nadejścia. Z tą niewiedzą przychodzi Nam żyć. Jednak czy nie jest to życie wspaniałe?Biorąc to pod uwagę, żyjmy pełnią życia, gdyż może ono się skończyć wcześniej, niż Nam się wydaje.Pan Dyrektor pokazał Nam wszystkim, że mimo tego, iż Nasz czas tutaj na Ziemi kiedyś dobiegnie końca, to warto jest żyć i…

  • Wspomnienia Małgorzaty

    Odkąd dowiedziałam się o wypadku Pana Dyrektora miałam głębokie przeświadczenie, że modlę się nie tylko za Niego, ale z Nim za nasze córki,  które miały szczęście zaznać ciepła tej wyjątkowej szkoły. Uważam, że była to najlepsza decyzja, dotycząca nauki naszych dzieci, jaką mogliśmy podjąć. Teraz mam głębokie przekonanie o tym, że było nam dane obcować z osobą Świętą, choć zarazem bardzo ludzką, potrafiącą dostrzec dobro w każdym człowieku. Dla uczniów był jak najlepszy Ojciec. W czasie pogrzebu prosiłam, aby nadal miał pod swoją opieką nasze dzieci. Głęboko wierzę, że tak będzie, bo serce miał ogromne. Wdzięczności jaką czuję nie da się wyrazić słowami. Jedno ze wspomnień dotyczy Studniówki sprzed siedmiu…

  • Wspomnienia Gustawa

    Wyjątkowy człowiek zawsze pogodny i pomocny. Zawsze dobrym słowem potrafił podnieść na duchu. Zawsze uśmiechnięty i nawet z trudnych sytuacji  potrafił znaleźć dobre wyjście. Gustaw