Wspomnienia Wojciecha

Dyrektor Tomasz był człowiekiem bardzo dużej klasy, kultury, życzliwości, otwartości, mądrości i wiary.
Stosunki zawodowe nie połączyły nas na długo, ale uważam za zaszczyt, że ktoś taki mógł być moim szefem.
Wiadomość wstrząsnęła mną, ciągle mam Tomasza przed oczami.
Jeszcze w lutym życzyliśmy sobie w sms-ach owocnego Wielkiego Postu, pytałem, jak sobie liceum radzi z pracą zdalną…
Nie obawiam się o zbawienie jego duszy, martwię się o osoby, które zostawił.
Gdy dotarła do mnie wiadomość o śmierci Dyrektora akurat w moim domu nastawiona była płyta
z nagraniem Requiem Mozarta, msza pogrzebowa, jeden z piękniejszych utworów w dziejach.
Wzruszyłem się wtedy podwójnie.
Pozdrawiam serdecznie i polecam Bogu
rodzinę Tomasza, nauczycieli i uczniów Liceum Archutowskiego.

Wojciech